aby rząd zamiast cukierków dał Wam gwarancję otrzymania alimentów;
aby Ministerstwo Sprawiedliwości nie tolerowało tego, że Wasi ojcowie (lub matki) porzucili Was ekonomicznie;
aby Wasze matki (lub ojcowie) nie musiały tyrać od rana do wieczora, aby zaspokoić Wasze podstawowe potrzeby;
aby posłowie i posłanki zamiast robić sobie z Wami słitfocie zajęli się tym, że nie macie pieniędzy na życie;
aby Sejm nie opowiadał bajek o krzyku zarodków, lecz podniósł najniższą w UE ściągalność alimentów (16%);
i wreszcie aby sami parlamentarzyści płacili alimenty bez bata komornika.
***
Posłuchaj: Z dr Elżbietą Korolczuk o alimentach rozmawia Agata Kowalska
Przeczytaj: Ściągalność alimentów w Polsce. Prawo jest bezsilne?
