Beata Szydło kłamie: PiS chciał zakazać in vitro

"PiS nigdy nie mówiło, że in vitro ma być zakazane" - oświadczyła kilka dni temu Beata Szydło, typowana na kandydatkę tej partii na premiera. Media szybko rozpowszechniły te słowa metodą copy-paste, nie kłopocząc się ustaleniem faktów. A fakty wyglądają niestety tak, że Beata Szydło kłamie: PiS chciał zakazać in vitro. Aby tego dowieść, nie trzeba prowadzić wielomiesięcznego śledztwa dziennikarskiego - wystarczy pięć minut googlowania i kilka zrzutów ekranu.



CZERWIEC 2012 | Trzy lata temu, 22 czerwca 2012 roku, PiS wniósł projekt ustawy o zakazie zapłodnienia pozautstrojowego = zakazie in vitro. Nadal można się z nim zapoznać na stronie Sejmu.



Pod projektem zakazującym in vitro podpisał się Jarosław Kaczyński, prezes PiS, Krystyna Pawłowicz, Mariusz Błaszczak, Joachim Brudziński, Antoni Macierewicz, prezydent elekt Andrzej Duda i mnóstwo innych posłów i senatorów PiS. Podpisała się też Beata Szydło, która teraz twierdzi, że "PiS nigdy nie mówiło, że in vitro ma być zakazane".



Art. 57 PiS-owskiego projektu ustawy przewidywał grzywnę, karę ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2 dla tego, "kto tworzy embrion ludzki poza organizmem kobiety".

MARZEC 2015 | Kampania prezydencka w toku. Beata Szydło nie popiera już karania więzieniem za in vitro.



KWIECIEŃ 2015 | 7 kwietnia 2015 r. PiS składa kolejny projekt ustawy, wprowadzający zakaz in vitro.



LIPIEC 2015 | Beata Szydło twierdzi, że "PiS nigdy nie mówiło o tym, że metoda in vitro ma być zakazana", choć trzy lata wcześniej podpisała się za zakazem, a trzy miesiące temu mówiła, że nie popiera karania in vitro więzieniem, jak przewidywał PiS-owski projekt zakazu.

Trwa ładowanie komentarzy...